poniedziałek, 3 lutego 2014

Rozdział: XVI

Następny dzień..
Dziewczyny obudziły się w południe, akurat na obiad. Gdy rodzice zobaczyli Margaret trochę się zdziwili, ponieważ jeszcze wczoraj była całkowicie załamana, a już dziś promienieje z radości. Ale nawet nie chcieli się dopytywać, aby tego nie popsuć. W czasie jedzenia, dziewiętnastolatka zadzwonił telefon, był to Drake. Dziewczyna zaprosiła go do siebie, ponieważ była bardzo brzydka pogoda. Po 30 min chłopak dotarł do domu nastolatki. Gdy Elen go zobaczyła od razu zaczęła flirtować, on odwzajemniał to uczucie. Ale nie mógł tego pokazać przy Margaret. Na szczęście nie zauważyła tego. Weszli do pokoju dziewiętnastolatki i długo rozmawiali, chcieli lepiej się poznać. W pewnym momencie dziewczyna wyszła do łazienki. Lecz chłopak nie był długo sam w pomieszczeniu, ponieważ szesnastolatka tylko czyhała na ten moment. Weszła i usiadła obok niego. Dziewiętnastolatka długo nie wracała. Para rozmawiała i śmiała się, lecz w jedynym momencie Drake pocałował ją, akurat w chwili kiedy ojciec stał w drzwiach. Gdy zobaczył chłopaka bardzo dziwnie zareagował. Kazał mu wyjść i nigdy nie wracać. Dwudziestojednolatek zrobił to, choć nie wiedział dlaczego. Kiedy Margaret wróciła zobaczyła tylko jak chłopak wychodzi. Ojciec zakazał jej się spotykać z nim. Dziewczynie zrobiło się przykro, ale również była wściekła. Wyszła z domu. Na jej nie szczęście spotkała Louis'a. Chłopak chciał dowiedzieć się co się stało, ale dziewiętnastolatka nawet nie zwróciła na niego uwagi. Szła przed siebie. Nie patrzyła nawet gdzie idzie. Zaczęła biec, chciała jak najszybciej pozostać sama. Dobiegła do rzeki, usiadła na suchej trawie i patrzyła na ryby, które skaczą i płyną dalej. Zamyśliła się, w pewnym momencie Louis ją dogonił i lekko szturną, aby wiedziała że tu jest. Ale dziewczyna przestraszyła się i gwałtownie wpadła do wody. Chłopak próbował podać jej rękę, ale nie sięgnął . Rzeka była dosyć głęboka, bał się o dziewiętnastolatkę. Ona nawet nie próbowała się uratować, płynąć, chwycić się czegoś... nic. Dwudziestolatek ściągnął bluzę i rzucił się do wody. Na szczęście złapał ją za rękę i wyciągnął na brzeg. Przykrył ją swoją bluzą. Dziewczyna była mu wdzięczna. Przytulił ją mówiąc:
- To moja wina.. przepraszam - szepnął jej do ucha.
Dziewczyna cała trzęsła się z zimna. Woda była lodowata.
- Choć odprowadzę Cię. - powiedział podając jej rękę. I wstała. Gdy szli w pewnym momencie dziewczyna gorzej się poczuła. Przykucnęła, Louis koło niej.
-Wszystko okey ?
Margaret nic się nie odezwała. Chłopak zapytał jeszcze raz,
- Dziecko ... czuje je ...
Louis uśmiechnął się z ulgą.
- Kopie - dodała dziewczyna - spójrz - dodała i przyłożyła jego dłoń do brzucha.
- Rzeczywiście. To będzie chłopiec.
- Skąd wiesz ? - Uśmiechnęła się.
- Po prostu to wiem ...
- Co będzie dalej z nami ? - Spytał dwudziestojednolatek
- Zdradziłeś mnie... - zaczęła nastolatka.
- z Eleanor chodziłem jeszcze przed tobą, ubzdurało jej się coś, jest po prostu zazdrosna ... Maragret... kocham cię.
- Ja... też cię kocham, ale nie dam rady ci uwierzyć. Boje się, że znów będę cierpieć przez ciebie.
- Proszę... daj mi ostatnią szanse... - powiedziawszy to wstał.
- Zastanowię się - odparła dziewczyna
-Dziękuję... - uśmiechnął się
I poszli dalej. Gdy doszli pod dom dziewiętnastolatki rodzice już na nią czekali. Podziękowali Louis'owi za odprowadzenie nastolatki. I weszli do środka. Zaprosili również chłopaka, ale ob odmówił., spieszyło mu się....

niedziela, 2 lutego 2014

Rozdział: XV

Następny dzień ...
Margaret obudził telefon. Dzwonił numer Louis'a, lecz był do damski głos. Gdy odebrała usłyszała tylko:
- Słuchaj, bo nie powtórzę drugi raz... - Dziewczyna przestraszyła się, ale nic się nie odzywała.
- Odp***dol się od Louisa. On Cię nawet nie kocha, bawi się Tobą, jak zabawką. Więc jeszcze raz powtórzę: Odp***dol się od nas!.
Dziewczyna zdziwiła się, ale nie chciała dać za wygraną.
- Kim ty w ogóle jesteś ? I skąd niby wiesz o tym ?
- Jestem .. Eleanor, jego dziewczyna. Nie mówił ci nic..?
- Dziewczyna ?! - Zdziwiła się, łzy płynęły jej z oczu. - Jak to ? Jest tam Louis ?
- Nie.
- To czemu masz jego telefon ?
- Bo zostawił go u mnie. Taki problem ?
- Przepraszam ... - Powiedziała ze smutkiem i rozłączyła się. Łzy płynęły jej z oczy, jak z wodospadu. Położyła się, nie chciała o tym myśleć, ale nie dała rady. Zastanawiało ją, to czemu nie zadzwonił do niej Louis, tylko ta dziewczyna ... czemu dwudziestojednolatek nie powiedział jej, o tym... czemu z nią zerwał? Była tak smutna i przygnębiona, że w końcu usnęła. Spała tak trzy godziny aż nagle ktoś zapukał do drzwi wejściowych, gdy dziewczyna wstała dostrzegła że jest sama w domu. Ku jej zdziwieniu w progu stał Louis. Jej reakcja była natychmiastowa :
- Czego tutaj szukasz ?!
- Oj Margaret! Nadal fochasz się o to w telewizji ? Mówiłem ci, że to nie prawda.
- Nie. Nie, o to mi chodzi ...
- To o co ? - Zdziwił się chłopak.  
- Masz telefon przy sobie ?
- No mam, a co ?  - Wyciągnął z kieszeni komórkę.
- Twoja dziewczyna dzwoniła dzisiaj do mnie z niego.
- jaka dziewczyna ?
- Eleanor. Nie pamiętasz już jej ?
- Chodziłem tylko z jedną Eleanor, ale to było jeszcze przed Tobą.
- Nie obchodzi mnie, czy przede mną czy po mnie. Mówiła, że jesteście teraz razem i kazała mi się odp***dolić od was, więc to właśnie robię. Nie mamy już o czym rozmawiać. To koniec Louis...
- Ale to jakieś nieporozumienie ! Margaret ! Zależy mina Tobie ... Spójrz, za nie długo będziemy mieli dziecko. Chcesz to wszystko popsuć ?
- To nie ja to popsułam, tylko ty. Żegnaj.
- Margaret ! Kocham Cię !
Ale dziewczyna zamknęła już drzwi. Nawet nie spojrzała prze okno co dwudziestolatek robi, czy nadal tam stoi, czy już sobie poszedł. Nie obchodziło ją to. Chciała tylko jak najszybciej pozbyć się go ze swojego życia. Przez resztę dnia oglądała tv, słuchała muzyki i przeglądała różne czasopisma. Dopiero o godzinie 20, ubrała się i wyszła z domu. Poszła na dyskotekę. Chciała trochę odreagować. Gdy tańczyła, podszedł do niej pewien chłopak i przyłączył się do niej.
- Jesteś tutaj sama ? - Po chwili spytał nieznajomy.
- Tak... a ty?
- też. - wystawił rękę mówiąc - Jestem Drake.
- Margaret.
- No to .. Margaret. Może masz ochotę na spacer ? Tu jest zbyt głośno, a chciałbym cię lepiej poznać. - Zaproponował.
- W sumie to możemy iść.
I tak też zrobili.
- No to ... gdzie mieszkasz ? - zapytał Drake.
- Przy ulicy Mikołajowej a ty?
- o to nie daleko. Ja mieszkam na Błotnistej.
Szli i szli tak bez końca, aż doszli do niewielkiego parku. Usiedli na pobliskiej ławce.
- Co robiłaś sama o tej porze w klubie nocnym ?
- Chciałam trochę odreagować a ty? Co tam robiłeś ?
- Chciałem się zabawić, w końcu to już ostatnie dni wakacji.
- No tak. - uśmiechnęła się nastolatka.
- To co się stało ?
- Proszę ? - Zdziwiła się.
- No czemu musiałaś odreagować ?
- A właśnie zerwałam z chłopakiem ..
- Przykro mi. - Przysunął się do dziewiętnastolatki.
- Widocznie nie był ciebie wart. - Powiedział stanowczo chłopak.
- Dziewczyna uśmiechnęła się znowu i popatrzyli na siebie.
- Ile ty masz w ogóle lat ? - spytał w końcu Drake.
-A nie słyszałeś nigdy, że dziewczynę o wiek się nie pyta - zaśmiała się.
- No tak.. ale wiesz chciałbym wiedzieć a jakim wieku jest osoba z którą spędzam czas...
- dziewiętnaście - odparła.
- Ja mam dwadzieścia.
- Masz rodzeństwo ? - znów spytał dwudziestolatek.
- Tak, młodszą siostrę a ty?
- Miałem kiedyś siostrę. Miałem pięć lat gdy rodzice oddali mnie ... - zaczął Drake.
- To przykre ... - powiedziała
- Tak, to prawda.- Stwierdził chłopak.
- No, ale co będziemy użalać się nad rozlanym mlekiem. Co jeszcze powiesz ? - dodał.
- Powiem iż jest godzina 24 prawie, a my na dworze jesteśmy ...
- No... późno już trochę. Chodź odprowadzę cię - zaproponował.
I poszli. Po drodze nadal się śmiali i rozmawiali. Aż doszli do domu dziewczyny, gdzie musieli się pożegnać. Margaret wyjęła karteczkę z torebki oraz długopis i zapisała swój numer telefonu, po czym dała ją chłopakowi.
- Dzwoń jak coś ... - powiedziała i weszła do środka.
- Dobranoc - pożegnał się Drake.
- Dobranoc - odpowiedziała dziewczyna ...


Libster Award

Po raz drugi i trzeci zostałam nominowana do Libster Award za co oczywiście bardzo dziękuję ;3
Nominacje dostałam od -- http://niallandania.blogspot.com/ i http://olkalolka-mylifemyworld.blogspot.com/2014/01/liebster-award_30.html <33

O co w tym chodzi  ?

„Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który cię nominował. "


Pytania które dostałam od http://niallandania.blogspot.com/ :

1. Jak masz na imię ?
2 Ile masz lat ?
3. Jesteś directioner ?
4. Masz swojego ulubieńca ?
5. Jakie masz marzenia ?
7. Co lubisz robić w czasie wolnym ?
8. Na ilu koncertach w życiu byłaś ? (obojętnie jakich xd)
9. Jakiej muzyki słuchasz ?
10. Masz rodzeństwo ?
11. Ulubione zdjęcie Liama ?



Moje odpowiedzi :

1.  Klaudia
2. 15, rocznikowo
3. No nie do końca, bardziej fanką :)
4. Tak, Niall'a <33
5. Chciałabym aby mój blog stał się popularny c;
6. Nie ma 6 xDD
7. pisać lub myśleć nad nowymi rozdziałami ;))
8. oj duużo
9.praktycznie każdej ;D
10. tak, dwie młodsze siostry ;>
11.  W sumie to nie mam ulubionego, ale to jest słodkie ♥















Pytania które dostałam odhttp://olkalolka-mylifemyworld.blogspot.com/2014/01/liebster-award_30.html : 


1. Ulubiona książka o 1D?
2. Rozmiar buta?
3. Ulubiona piosenka?
4. Czy jesteś w jakimś fandomie?
5. Jakie jest twoje największe marzenie?
6. Ulubiony kolor?
7. Ulubiony miesiąc w roku?
8. Czy masz jakieś zwierzę?
9. Czy oprócz tego bloga masz inny?
10. Od kiedy prowadzisz bloga?
11. Najlepsze wspomnienie z 2013 roku?
 
Moje odpowiedzi:

1. Tak właściwie, to nie czytałam żadnej książki całej, tylko po fragmentach od przyjaciółki ale nie wiem co to za książki ;c
2. 37 xD
3. 
4. W fandomie to nie, ale lubię min.  One Direction, Selene Gomez, Bednarka i Ewę Farne ;))
5. Pisałam wyżej ;))
6. Czerwony ;3
7. Czerwiec - urodzinki <3
8. Nie. 
9. tak, jeszcze trzy inne ;)
10. Od sierpnia, ale wtedy nie wchodziłam tak często ;)
11. Wszystkie są wspaniałe <33

A teraz pytania do 11 osób, które nominuję:
 
1. Co cię skłoniło do pisania opowiadań  ? 
2. Masz jakieś motto życiowe ?
3. Wstaw swoje zdjęcie ;> ( jeśli chcesz ) 
4. Ulubiony teledysk 2013 roku ? 
5. Masz swojego ulubieńca z 1D ?
6. Prowadzisz jeszcze jakiś inny blog niż ten ? 
7. Jak masz na imię ? 
8. Imię twojej bff ? 
9. Czy jesteś w jakimś fandomie?
10. Twój blog pierwszy raz został nominowany ?
11. Ulubione zdjęcie swojego idola ? 

A teraz blogi które nominuję *-* :


niedziela, 19 stycznia 2014

Rozdział: XIV

Rano ktoś zapukał do drzwi, Elen otworzyła lecz bardzo zdziwiła się gdy w progu ujrzała Niall'a. Zaprosiła go do środka. Okazało się że chłopaki ( Louis i Niall ), spędzili no w Polsce. Dosyć długo rozmawiali, śmiali się. Gdy spojrzeli na zegarek było już po południu. Niall musiał już iść, ale zaprosił Elen na wieczorny spacer. Zgodziła się. Miała wyrzuty sumienia, związane z Harrym. Przecież to jej chłopak, ale z Niall'em dużo lepiej jej się dogaduję. Sama nie wiedziała teraz co ma zrobić. Postanowiła, że przemyśli to jeszcze raz po spacerze. Elen chciała powiedzieć o tym siostrze, ale jej nigdzie nie było. Już miała do niej dzwonić, ale przypomniała sobie że Margaret umówiła się ze znajomymi do kina. Dziewczyna nie miała zbyt dużo czasu, ponieważ o 18 ma przyjść po nią Niall.
Godzinę później... 
Chłopak przyszedł punktualnie po szesnastolatkę i zaprowadził ją do wyjątkowego miejsca, szczególnie dla niego, ponieważ właśnie tu przychodził z tatą, gdy jeszcze żył. Bardzo to zdziwiło nastolatkę. Niall wytłumaczył jej, że gdy nie był sławny, mieszkał w Polsce, ponieważ jego ojciec stąd pochodził. Elen to jeszcze bardziej zaszokowało. Zaciekawiło ją czemu w takim razie dziewiętnastolatek nie zna języka polskiego. I wtedy Niall popatrzył na nią i powiedział:
- A kto mówi, że nie umiem?
Elen roześmiała się.
- To czemu nie mówiłeś wcześniej, że znasz? Tylko muszę się męczyć z angielskim ?
Chłopak znów popatrzył się na nią z uśmiechem i wyjaśnił, że bardziej przyzwyczaił się do języka angielskiego niż polskiego i nie umiałby powiedzieć wszystkiego co chce w tym języku. Dziewczyna spojrzała na niego ze smutkiem.
- Szkoda, bo gdybyś umiał to mogłabym przedstawić cię rodzicom, znajomym ...
- Nie potrzebuję znać twojej rodziny czy przyjaciół. Wystarczy mi że mam Ciebie...
I nagle Niall zbliżył się do niej i ją pocałował. Dziewczyna nie zaprzeczała. Widać było, że chciała tego. Elen szepnęła:
- Nie mogę.. Harry...
- Ale chcesz. I robisz to.
Dziewczyna jeszcze raz spojrzała na niego i uświadomiła sobie, że kocha Niall'a. Wiedziała, że musi powiedzieć o tym Harremu, ale bała się jak zareaguje. Dziewczyna nie przejmowała się tym na razie, nie chciała aby Niall zauważył że jest zmartwiona. Resztę wieczoru spędzili nadal w tym miejscu, nie chcieli się z niego ruszać, było tam wspaniale. Może komuś wydawałoby się ze im tam się okropnie nudzi, ale to zdanie nie dotyczy tej dwójki. Śmiech nie opuszczał ich do samego końca. Niall odprowadził dziewczynę dopiero po godzinie 22. Przed drzwiami chłopak pocałował jeszcze raz szesnastolatkę. I pożegnał się. Dziewczyna po wejściu do domu wpadła na Margaret.
- Czy ty mnie podglądałaś?
Siostra nie odezwała się. Ale Elen wcale nie była zła na dziewiętnastolatkę. Uśmiechnęła się i poszła do swojego pokoju. Po ok 15 minutach  Margaret weszła do siostry i usiadła na łóżku, obok niej.
- No i jak ? - wydusiła wreszcie z siebie.
- Dobrze. - odparła.
- I tylko tyle ? Całowaliście się ? Zapytał cię o chodzenie ? A co z Harrym ? - Margaret zadawała tysiące pytań naraz. Nie czekała nawet nim odpowie. Dopiero po zadaniu pytań ucichła. Elen odpowiadała po kolei, jak najszybciej, ponieważ chciała zostać sama.
- Tak, pocałował mnie, nie jeszcze nie, a co mam ci opowiadać o mnie i o Niall;u ? Masz chyba swoje życie no nie ? A co do Harrego.. nie wiem. Nie wiem jak mu to nawet powiedzieć, jak zareaguje, a jak pokłóci się z Nill'em przez to? - Dziewczynie przy ostatnich słowach zrobiło się szczególnie przykro. Siostra to zauważyła i postanowiła wyjść z pokoju. Elen siedziała tak jeszcze przez chwilę i w końcu zadzwoniła do Harrego. Nie odbierał. W głowie nastolatki w tym momencie plątały się tysiące myśli.
- Może on o wszystkim wie ? A może po prostu nie ma czasu? - szesnastolatka szepnęła pod nosem. I postanowiła jeszcze raz spróbować się dodzwonić, ale również nic. Było już bardzo późno, więc pomyślała, że może Harry już śpi. I postanowiła sama też tak zrobić...

sobota, 11 stycznia 2014

Rozdział: XIII

Następny dzień...
Margaret rano zawsze ogląda program telewizyjny o życiu gwiazd. Tego dnia mówiono o One Direction. Chłopcy opowiadali o siostrach i o ciąży. I wtedy reporter zdziwił się, ponieważ wczoraj wieczorem doszły do niego zdjęcia na których jest Louis i nieznajoma brunetka. Reporter pokazał do kamery te zdjęcia. Louis nie wiedział co powiedzieć. Miał tylko nadzieję, że Margaret tego nie widzi, niestety na próżno. Gdy dziewiętnastolatka tylko to zobaczyła zaczęła dzwonić do Louis'a. Zapomniała tylko, że to program na żywo. Chłopakowi zadzwonił telefon. na dzwonku miał piosenkę, przy której spędzili pierwszą randkę. dwudziestojednolatek wyłączył głośność dzwonków i pokazał gest do komary świadczący o tym, że nie może odebrać. Teraz już wiedział, że dziewczyna wszystko widziała. Nie miał pojęcia jak jej to wytłumaczyć. Czuł się okropnie, ponieważ w Polsce ma dziewczynę, która jest w ciąży, a w Londynie ma drugą. Nastolatka wie, że jeśli okażę się to prawdą, nie mogłaby już z nim być. Nie dałaby rady wybaczyć mu zdrady. Głowę dziewiętnastolatki opętały negatywne myśli, dotyczące tej sytuacji. Nagle Margaret bardzo źle się poczuła i zemdlała. Na szczęście Elen również oglądała ten program i gdy chciała powiedzieć siostrze czego się dowiedziała zobaczyła leżącą na ziemi nastolatkę. Natychmiast zadzwoniła po karetkę. Szesnastolatka również pojechała z nią. Margaret obudziła się dopiero po czterech godzinach. Elen w tym czasie zadzwoniła do Louis'a, aby powiedzieć mu co się stało. Chłopak bardzo się zdenerwował. Miał wrażenie, że to co się stało jest przez niego. Więc szybko się ubrał i poleciał do Polski. Gdy Margaret wstała była tam sama. Nikogo nie było w pobliżu, ani siostry, ani rodziców. Poszła do łazienki, a jak wróciła czekał tam na nią Louis. Bardzo się zdziwiła. Od razu gdy go zobaczyła kazała mu wyjść. Nie chciała z nim rozmawiać, a nawet widzieć. Lecz dwudziestojednolatek nie zwracał uwagi na nią, chciał jej wszystko wytłumaczyć. Ale na próżno. Dziewczynie zrobiło się głupio, że chce go wyrzucić za drzwi, choć tak bardzo go kocha. Nie mogła zatrzymać łez, które płynęły jej po twarzy. I wtedy Louis podszedł do niej i ją mocno przytulił. Margaret nie zaprzeczała. Przeprosiła go, ale i tak nie miała zamiaru mu całkowicie wybaczyć, w końcu ją zdradził. Ale czuła ogromną ulgę w tym momencie. Miała duży dylemat, ponieważ nie dała rady mu tak od razu wybaczyć, ale też bała się go stracić. Louis szepnął jej do ucha:
- Przepraszam
I wyszedł. Margaret była załamana. Po chwili Elen weszła do pomieszczenia i radośnie oznajmiła, że pielęgniarka pozwoliła jej iść już do domu. Lecz uśmiech znikł z twarzy dziewczyny, gdy zauważyła, że jej siostra jest cała z łez. Margaret opowiedziała szesnastolatce całą sytuację. Była zła na Elen gdy jej powiedziała, że to ona zadzwoniła do chłopaka. Lecz z drugiej strony cieszyła się, ponieważ teraz wie że Louis nadal ją kocha i martwi się o nią. Wróciły razem do domu. Margaret cały dzień była przygnębiona, siedziała sama w pokoju, nie chciała z nikim rozmawiać. Wieczorem zadzwoniła do dwudziestojednolateka, miała nadzieję że wyjaśni jej to wszystko i że okaże się to tylko głupim nieporozumieniem. Niestety ta kobieta okazała się jego byłą dziewczyną. Ale chłopak zapewnił ją że między nimi już wszystko skończone. Margaret uwierzyła mu. Nie chciała niepotrzebnych konfliktów..

Liebster Awards!!!

Jej  właśnie dostałam nominacje :DD Dostałam je od - http://about-us-harry-styles.blogspot.com/2014/01/liebster-awards.html za co bardzoo dziękuję ;*
Jestem na prawdę w dużym szoku, ponieważ nie sądziłam że w ogóle komuś podoba się to co ja tworzę :))
Pytania, które dostałam:
1. ulubiony sport ?
- piłka nożna.
2. Ulubiony przedmiot ?
- Język niemiecki 
3. Ulubione zwierze ?
- Husky :D / pies :))
4. Ulubiony cytat ?
- Jeśli nie spróbujesz to nigdy nie dowiesz się, czy było warto 
5. Największe marzenie ?
- Przeżyć to co Elen i Margaret w mojej książce :)


Więc ja nominuję blogi:

1. http://this-life-nothing-more.blogspot.com/2013_11_01_archive.html

2. http://fanfiction-ann.blogspot.com/2014/01/rozdzia-24.html

3. http://veronicaijejzyciez1d.blogspot.com/

4. http://this-was-not-be-her-fate.blogspot.com/

5. http://blogo1daga.blogspot.com/

Pytania dla was: 

1. Od kiedy interesujesz się One Direction?
2. Jakie jest twoje największe marzenie ?
3. Dlaczego zaczęłaś pisać, akurat o 1D ?
4. Ulubiona piosenka One Direction ?
5. Twoje hobby ? ;]

piątek, 10 stycznia 2014

Rozdział: XII

Następnego dnia, rano dziewiętnastolatkę obudziło głośne pukanie do drzwi. Gdy je otworzyła zobaczyła w progu Louis'a. Nie wierzyła własnym oczom. Była bardzo szczęśliwa, ale nie dała po sobie tego zauważyć. Tomlinson chciał dowiedzieć się czy to jest stu procentowo pewne, że dziewczyna jest w ciąży i czy na pewno to on jest ojcem. Wtedy nastolatka przytaknęła głową. Louis był zaskoczony, liczył na to że to tylko głupi żart. Ale niestety to prawda. Chłopak oddał również dziewczynie jej płaszcz, który zostawiła u niego w domu. Powiedział też żeby Margaret informowała go jak najczęściej o tym jak przebiega ciąża. Dziewczyna zgodziła się i zamknęła drzwi. Sama była w szoku, że jest w ciąży i to jeszcze z jej dawnym idolem...